28 grudnia 2014 godz. 22:55
Hej! Z racji na to, że już wkrótce nowy rok raczyłam posłuchać się rady moich wspaniałych przyjaciół i założyć coś w rodzaju bloga, lecz rzecz jasna prawdziwy blog to nie będzie, bo jest to jak na razie zbitek luźnych słów zapisanych w pustym, białym polu, które aż prosi się o naskrobanie czegoś i nie zaprzeczam, że podchodzę do pisania tego po raz enty, gdyż ponieważ za każdym razem gdy uda mi się coś tu napisać zamykam kartę przeglądarki i wracam do przeglądania tumblra twierdząc, że całe te przedsięwzięcie nie ma najmniejszego sensu. W każdym bądź razie piszę to, żeby mieć jakąś ostoję, która będzie monitorowała moje życie i każde emocjonalne huśtawki. Hmm... Co sobie pomyślę jeśli ktoś z mojego otoczenia znajdzie tego "bloga"? W sumie to nie taka zła opcja, nawet nie miałabym nic przeciwko, gdyby komuś udało się go znaleźć.
Tak wgl, to jestem Niriena, mam rzecz jasna inne imię, ale ono sprawia, że jestem jedną spośród milionów osób o tym imieniu. Tu jestem syrenką, jednorożcem, kim zechcę i to sprawia mi ogromną radość. Zatracenie się w świecie, który nawet nie istnieje, ukrycie się w miejscu idealnym, do którego dostęp mam tylko ja, do własnego umysłu, który w moim mniemaniu jest tworem prawie doskonałym. Unikalnym.
Aktualnie jestem przesycona melancholijnym nastrojem, co wręcz zmusza mnie do ciągłego pisania, słowa wręcz napływają mi głowy i można powiedzieć, że każą być przelewane w jakieś miejsce, bo w przeciwnym razie ich natłok wprowadzi mnie w nastrój przed depresyjny, a nie chcę pozostać w manii.
23:03 Właśnie zepsuł się mój humor... I właśnie ponownie doszłam do wniosku, że pisanie tego nie ma sensu.
Aż opublikuję to gdzieś. Po prostu.
Kaprys.
Spam